Żydostwo jako skok w bok.

To co jest największą słabością filmu Ida, jest jego największą wartością. Oto film polski i katolicki o Żydach. Nie film o polskości, katolicyzmie i Żydach. Polski i katolicki bezwstydnie, wręcz dumnie. Jak to więc możliwe, że opanowane przez Żydów Hollywood chce mu dać Oskara?

Izraelska krytyka stoi w obliczu „Idy” nieco bezradnie, rozpisując się o stronie artystycznej filmu, ale nie mając narzędzi do analizy jego treści. „Żeby Polacy taki film zrobili, no nie pomyślałabym” – słyszałam tu i tam przy wyjściu z kina Lew Smadar w Jerozolimie. (Mimo siążnistego deszczu, który na ogół czyni z Izraelczyków zatwardziałych domowników, sala była pełna, a nam dostały się już tylko bilety w drugim rzędzie. Faktycznie, dzięki artystycznej stronie filmu ta perspektywa nie zamieniła się w koszmar.) Anonimowy krytyk na forum filmowym podsumował film jako pusty, w porównaniu do tematu który porusza i bez znaczenia. Inni prześlizgują się po jego powierzchni, bo przyjechał z polskiego cmentarza, i nie wiadomo jak go ugryźć, żeby nie oddał.

Symptomatyczne za to jest to, jak rozkładają się opinie o tym filmie w Polsce. Im bardziej ktoś jest Żydówką (też znamienne, że nie Żydem), tym ostrzej punktuje problematyczność filmu Pawlikowskiego. Zamiast się zachwycać pięknem obrazu, Żydówki wkłają kij w mrowisko.

Jeśli Ida miałaby symbolizować Polskę,w swoich kulturowych korzeniach po części żydowską, to czy dobrze oddałaby też jej stosunek do swoich egzotycznych krewnych? Odkryć zakłamaną przeszłość, odkopać trupa z szafy, by szybko go potem zakopać i zaraz po tym jak się posmakowało zakazanego owocu, wrócić do swojej ciasnej celi i zapomnieć. Czy tak ma wyglądać zdaniem reżysera tożsamość polskich osób żydowskiego pochodzenia? Czy też taki był jedyny możliwy wybór za czasów komunizmu, i stąd dzisiaj problem z trzecim pokoleniem, które wygrzebuje te trupy na nowo? I czy jedyną możliwością uporania się z traumą Holokaustu jest zabicie straumatyzowanych, by nie gorszyli innych swoją pamięcią?

Z dłuższego skoku w bok – kawiarni w zaśnieżonej Jerozolimie, z bożonarodzeniowym repertuarem w tle, wszystkiego najlepszego w nowym roku.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s