„Przestajemy przepraszać”

„Przestajemy przepraszać” – wbrew pozorom, nie o kampanii wyborczej Benetta, ale lewicujący izraelski mainstream o queer.[1] Fragmenty artykułu z dziennika Haaretz o konferencji „Liderstwo transowe”.[2] 

Dzisiejsi młodzi transgenderyści nie chcą się ukrywać. Walka w konserwatywnym społeczeństwie prowadzi ich do przyszłości na marginesie, ale dzisiaj, bardziej niż kiedykolwiek domagają się swojego miejsca w mainstreamie. […]

Zacznijmy może od dobrych wiadomości: sam fakt organizacji konferencji „Manhigut transit” [Transowe przywódzwo] w Tel Awiwie sygnalizuje zmianę w pozytywnym kierunku w tej społeczności. Jeśli w przeszłości dyskurs transgenderowy skupiał sie na wykluczeniu i słabościach, można odnieść wrażenie, że następne pokolenie społeczności to pokolenie „nie przepraszamy”. Transowa młodzież jest coraz bardziej aktywna w grupach IGY [Israeli Gay Youth, hebr. Irgun HaNoar HaGea – Ogranizacja Dumnej Młodzieży] na ulicach całego kraju i w trzech takich grupach w samym Tel Awiwie, w ramach których walczą od środka o ujawnienie obojętności systemu edukacji, udają się do parlamentu, a przede wszystkim – wychodzą z szafy wcześniej niż jakiekolwiek wcześniejsze pokolenia. Alisha Aleksander, szefowa działu trans w IGY,  działaczka organizacji „Maawarim” [Zmieniamy się] i panelistka konferencji, tłumaczy: Już istniały grupy, w których osoby transowe siedziały w kółku i rozmawiały o swoich problemach, ale było w nich coś bardzo smutnego. Młodzież transowa nadal znajduje się w grupie osób szczególnie narażonych na przemoc, o większym prawdopodobieństwie popadnięcia w degenerację i prostytuję, ale ostatnio identyfikujemy nowe pokolenie – mniej w nim stygmatu ofiary, więcej nastawienia na działanie w kierunku zmiany. To właśnie wśród nich próbujemy wychować przyszłe liderstwo.

I w istocie, ilość obecnych na konferencji osób, i reprezentacja różnych zakątków kraju – były osoby z Dimony, Rehowot, Petah Tikwy – dawała wrażenie, że coś nowego się zaczyna w społeczności trans. Tyle że trudno było zignorować nieliczną reprezentację osób MtoF wobec miażdzącej dominacji osób FtoM. „Dziewczyny transowe stykają się ze znacznie większymi trudnościami” – mówi Aleksander. „Dla transchłopaka wystarczy czasem, że zetnie włosy na krótko by zostać uznaną już za osobę trans, bez dramatycznych zmian przystosowawczych. Bo jest już całkiem przyjęte, że dziewczyna chodzi w spodniach, ale nie że chłopak chodzi w sukience. Dlatego transdziewczyny mają mniejsze pole manewru. Niektóre uciekają z domów, inne z braku wyboru akceptują działanie męskich hormonów w oczekiwaniu na proces tranzycji. A do tego dochodzą zaczepki i molestowanie seksualne, na które są narażone na ulicy, ponieważ są bardziej widoczne w tłumie.”

Poczucie braku równowagi było coraz bardziej odczuwane w miarę przygotowywaniu tego tekstu – w porównaniu z ilością transgenderowych chłopaków, którzy godzili się być zidentyfikowani i pokazywać twarze, trudno było znaleźć transgenderowe dziewczyny, które “wyszły z szafy”. Bal Agam, która prowadzi pierwszą grupę dla transgenderowych dziewczyn w IGY, próbowała pomóc mi w znalezieniu potencjalnych rozmówczyń, ale na próżno. “Dziewczyny z mojej grupy są wciąż w procesie narodzin. Większość też jeszcze nie przeszła zewnętrznej przemiany i nadal kształtuje swoją tożsamość” – tłumaczy. “Transowi chłopcy, przynajmniej jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny, mają łatwiej. Żeby zacząć przemianę, wystarczy im ściąć włosy, obniżyć głos i nabrać nieco maczystowskiego usposobienia.”

Dr Ilana Berger, psychoterapeutka która specjalizuje się w pracy z osobami transgenderowymi mówi, że liczby są znaczące. “W ostatnich 5-7 latach zauważamy pewną zmianę. Kiedy zaczęłam pracować w 1996 roku, nie miałam do czynienia z ani jednym transgenderowym chłopcem. Dzisiaj proporcje się odwróciły, chociaż naukowa literatura nadl mówi o równych liczbach tranzycji. “A jednak, mówi Berger, rolę odgrywają czynniki społeczne. Reakcje otoczenia, szkoły, rodziców i przyjaciół są znacznie bardziej negatywne, jeśli chodzi o chłopców, którzy chcą zmienić płeć”. […]

[1] Naftali Bennet, lider prawicowej partii HaBajit HaJehudi [Żydowski Dom] swoją wyborczą kampanię przed ostatnimi wyborami prowadził pod takim właśnie hasłem, w przebraniu hipstera symbolizującego apologetyczną lewicę izraelską dążącą koncyliacji za wszelką cenę. Film można obejrzeć na jutjubie: https://www.youtube.com/watch?v=PBN0nqQX5xo

[2] Hilo Glazer, Mafsikim lehitnacel, Mosaf Haaretz, 27 marca2015, s. 30-42, http://www.haaretz.co.il/magazine/.premium-1.2599936 (tłumaczenie moje).

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s