Już lepszy Żyd od Araba. Dzień dobry Warszawo.

Jedno się w Polsce nie zmienia. Gołe kobiety reklamują wszystko. Do zakupu sprężarek zachęca pupa w stringach, a urodziny galerii handlowej promuje nagie damskie ciało odziane w ozdobną wstążkę. Po dwóch latach mieszkania w Jerozolimie, gdzie nawet z opakowania soli musiał zniknąć kształt ubranej kobiety, żeby nie gorszyć, gapię się na cycki na plakatach jak nawiedzona.

To nie one jednak naruszają katolicką moralność, ale tęcza, o której słyszę z różnych stron. „Popatrz, naprawdę jej nie ma!”, „Oh, did you see there is no rainbow?!”, „Widziałaś, że nie ma tęczy?” – dopadają mnie urywki rozmów w okolicy. „Zniknięcie tęczy to znak tego, iż celem PiS jest totalne przejęcie władzy” – wyrecytował rano po półgodzinnej lekturze prasowego komentarza D. A gdzie lewica? – pytamy się siebie nawzajem. Tak jak w Izraelu, zeszła do andergraundu i się pyszni swoim radykalizmem, który jest łatwą i szybką nagrodą za żmudną działalność? „Z lewicą tak jak z Twoim tatą. Jakby tata umiał odkładać gratyfikacje na później, to byłby już profesorem” – poucza D. naszą córkę, która już jest bardziej zainteresowana lodami, po które stoimy w kolejce (!). Jakie chcesz, pytam go. Czekoladowe i waniliowe. Nie ma, jest malaga, kokos, karmel z solą.

Na chuj mi karmel z solą? Nie ma zwykłych lodów czekoladowych?

No nie ma. Idziemy gdzie indziej. Pyszne lody domowe. Są czekoladowe? Są, z poziomką.

„Co to jest poziomką?” – dopytuje D. Taka mała truskawka. „Czy wy do wszystkiego musicie dokładać marmoladę? Wczoraj zamówiłem croissanta migdałowego, i też była w nim marmolada. Nie można po prostu dać croissanta i lodów czekoladowych? Czemu wszystko tu komplikujecie?!”

„No wiem. Ja wczoraj kupowałam kawę i kanapkę, chciałam małą kawę, a pani mi mówi, że jak wezmę średnią to wyjdzie taniej. Mówię, że chcę małą a nie średnią, ale ona przekonuje, że zaoszczędzę bo zawsze w zestawie lepiej. No dobra, to biorę tę średnią, ale okazuje się, że to kosztuje ostatecznie tyle samo co by kosztowała mała kawa z kanapką. Więc mówię jej, że jednak wcale nie zaoszczędziłam tylko dostanę za dużą kawę. Ona nie rozumie. Mówię kolesiowi, który kawę parzy, żeby zamiast tej dużej zrobił mi małą. Ojej, ale to będzie mocna wtedy – on się waha. Ja pierdolę, po prostu chcę małą kawę!.

Śmiejemy się, D. wyrzuca po drodze swoje lody czekoladowe z poziomką i bierze ode mnie waniliowe. Idziemy na obiad.  W kolejce do kasy w Bambino obcokrajowiec prosi mnie po angielsku o pomoc w zamówieniu ruskich bez niczego. Skąd jesteś? – pytam. Z Egiptu. Mój mąż z Izraela, też musi pilnować, żeby mu nie polewali wszystkiego skwarkami – uśmiechamy się porozumiewawczo. Proszę panią w kasie, żeby dla tego pana były pierogi bez słoniny. Chłopaka dopraszam do naszego stolika. Po chwili zjawia się z talerzem pierogów, z trzema wielkim skwarkami. Udaje, że ich nie widzi i zaczynamy rozmawiać o Egipcie, rewolucji, Polsce. Ożenił się z Polką 5 lat temu. Jak ci się tu żyje? – dopytuje D., bo może też go czeka kiedyś przeprowadzka. „Fajnie, trochę z pracą słabo ale jak się jeszcze douczę polskiego to może będzie lepiej, bo mówią, że  moje CV jest ok tylko języka mi brakuje (aha, jasne). Tyle tylko, że mogliby Polacy trochę głowy pootwierać” – zamyśla się nad skwarkami.

Nie tylko Polacy. W drodze do domu wieczorem zatrzymuję się na Wilczej, bo stoi tam jakiś zatroskany turysta z kotem a ludzie, którzy go mijają nie zauważają. Ucieszył się, że ktoś się nim zainteresował i opowiedział mi, że jest z Kuby i że nie ma kasy na hostel, bo wszystko tu bardzo drogie i czy nie mogłabym go przenocować na podłodze. Powiedziałam, że coś wymyślimy, tylko że ja też jestem tu już turystką i wynajmuję miejsce, więc muszę się dopytać. A skąd jesteś? – zapytał życzliwie. Teraz mieszkam w Izraelu, odpowiedziałam. Chłopak rzucił, że w takim razie nie gada ze mną i odwrócił się do muru stojącego obok bloku. Serio człowieku? Zatrzymałam się, żeby Ci pomóc.

Bojkot jednak słabszy od sentymentu do żydostwa. Które, kiedy za darmochę i bez polityki, kusi. Chociaż Matisyahu wrogiem ludzkości za swoje żydostwo, jak się dowiedziałam z fejsbuka, to jednak publisia dopisała i pląsała do jego nowych młodzieżowych kawałków. Ostatecznie, już lepszy taki Żyd od arabskiego imigranta.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s