Skąd się wziął izraelski imperializm???

W drodze na targ zatrzymał mnie dzisiaj w osłupieniu przy Gan Sacher olbrzymi bilboard Muzeum Przyjaciół Syjonu (gorzej chyba to już nic brzmieć nie może po polsku). Trump jednak nie uczyni Izraela „great again”, jak chcieliby jego autorzy. Po pierwsze dlatego, że Izrael nigdy w swojej 60-cio letniej historii wielki nie był. Trzy metry na krzyż, a z jednego końca na drugi można obrócić w try miga (jakże mnie rozczulały niegdyś letnie wycieczkneutral trumpi  z krewnymi do Hajfy czy Ber Szewy, podczas których robiliśmy przystanki żeby odpocząć w trakcie dłuuugiej, półtoragodzinnej podróży. Dzisiaj już się nie rozczulam i myślę o podróży z Wrocławia do Poznania jako o tygodniowym projekcie). Poza byciem geograficznym mikrusem, nie jest i nie był Izrael wielką bliskowschodnią potęgą raczej nigdy, chociaż dał radę parę razy wyjść z kłopotów. Skąd więc ten rozbuchany imperializm, który mnie dzisiejszego poranka radośnie powitał na trasie po chałki?

Czy wydarzyła się na naszych oczach pokoleniowa zmiana – przedmiot socjologicznego namysłu –  od skromnych i obitych surwajwerów, którzy chcieli tylko mieć własny dom, poprzez pokolenie sabrów z ambicjami umacniana granic, aż po generację która chce mieć państwo od Rzeki Egipskiej po Eufrat, choćby po trupach? Czy też u zarania syjonizmu tkwił w nim pierwiastek imperializmu, który dopiero teraz mógł wykiełkować jak należy? Być może imperializm narodził się z potrzeby czasu – bo bez niego państwo żydowskie nie przetrwa, i znowu Żydzi będą na wygnaniu. A może to wina rosyjskich imigrantów, którzy przywieźli ze sobą polityczną kulturę tęsknoty za silnym liderem i terytorialną ekspansją? Odpowiedzi mnożą się wraz z otwieraniem kolejnych nurtów politycznych.

Co wyniknie z prezydentury Trumpa dla Izraela i całego regionu, pozostaje oczywiście zagadką. Zważywszy na jego ciepłą relację z Putinem, „great” again czy nie again może nie być tym, co Izraelowi amerykański prezydent Izraelowi szykuje. Tym niemniej jednak, wszystkie strony polityczne uznają za słuszne zawalczyć o jego przychylność dla swoich projektów lub chociaż pokazać mu co o nim myślą, albo po prostu się pokazać. W czasie wizytu Trumpa będą demonstrować przeciwnicy terroryzmu, zwolennicy okupacji, przeciwnicy samego Trumpa, przeciwnicy palestyńskiej propagandy, amerykańscy studenci na wakacjach w Jerozolimie których kieruje imperatyw moralny, fani Hillary Clinton, reformowani Żydzi i Żydówki. Zapowiada się pyszna impreza, a ja nie wiem do kogo dołączyć (najgorzej mieć taką patchworkową, postmodernistyczną tożsamość. Można umrzeć z głodu jak ten osioł co mu w żłobie dali).

Tymczasem zaś 56 % izraelczyków, przynajmniej według badań społecznych, uważa że Trump jest proizraelski, 10 % – że neutralny (prawda, że to słowo idealnie pasuje do Trumpa?), a 4 % – że propalestyński. Ankieta, którą cytuję (za Jerusalem Post) ma 4,5 procent marginesu błędu, więc można uznać, że tych ostatnich wcale nie ma. Ale i poparcie dla Trumpa spadło o 20 procent od wyborów, bo strasznie wszystkim przykro, że ambasada USA jednak zostanie w Tel Awiwie zamiast się przenieść do Jerozolimy (sorry, ale wbrew jakiejkolwiek politycznej logice, chyba ani najgorliwszy amerykański republikanin, ani demokrata, nie chciałby się przenosić z rezydencji pod palmą nad brzegiem morza do starych murów i religijno-politycznego obłędu). To może jeszcze morze zostanie w Tel Awiwie, a Ściana Płaczu zostanie w Jerozolimie? Tego byłoby już, drogi amerykański prezydencie, za wiele. Okaże się już w tym tygodniu, co myśli o tych sprawach Trump, jak to wpłynie na  jego popularność tutaj i jakie to będzie mieć konswekwencje dla izraelskiego imperializmu.  Na zdrowie.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s